 |
Podczas Maoryskiego powitania wojownik próbuje najpierw gościa zastraszyć,
badając jego odwagę, potem kładzie przed jego nogami liść paproci na znak zgody,
akceptacji i powitania |
Spośród wszystkich ludów tubylczych które stały się
poddanymi monarchii brytyjskiej nowozelandzcy Maorysi potraktowani byli chyba
najlepiej. Może dlatego, że byli jednymi z ostatnich, których na początku XIX
wieku obejmowało Imperium Brytyjskie, a może dlatego, że byli narodem o całkiem
wysokim stopniu rozwoju i nie bardzo można było ich traktować jak zwykłych „dzikusów”.
Ich przodkowie przybyli do Nowej Zelandii prawdopodobnie pomiędzy X i XIV
wiekiem gdzieś z wysp Polinezji. Ich wspaniały kunszt nawigacji pozwolił
na to, że pierwszym żeglarzom, którzy znaleźli Aotearoa (kraj długiej białej chmury) czyli Nową Zelandię udało się
wrócić na zapewnie przeludnione wyspy ich starej ojczyzny i przekazać innym
wiedzę jak dotrzeć do tego nowego, wielce obiecującego lądu. Gdy Brytyjczycy i
inne Europejskie narodowości rozpoczęły osadnictwo w Nowej Zelandii Maorysi zostali
potraktowani z relatywnym szacunkiem i zamiast zwykłego podboju jak to było w
Amerykach czy Australii prowadzono z nimi rozmowy i doprowadzono do tego, że
większość wodzów plemiennych podpisała z przedstawicielem korony brytyjskiej
Układ z Waitangi (Treaty of Waitangi). W wielkim skrócie, na mocy tego traktatu
Maorysi przyjęli status poddanych korony brytyjskiej, ale zachowali swoje prawa
do ziemi i zasobów naturalnych.
 |
Witany gość dostaje swoją obstawę, która oprócz dodania mu otuchy jest jego chórem, bo po każdym przemówieniu
odśpiewywana jest jakaś maoryska piosenka |
W praktyce, sprawy później mocno się pokomplikowały. Wielu
białych osadników w mniej lub bardziej zorganizowany sposób, z większą lub
mniejszą pomocą oficjalnych władz odebrała im co najlepsze ziemie. Doprowadziło to nawet do całkiem krwawej wojny
domowej, ale Treaty of Waitangi obowiązuje do dziś i teraz, w dużo
bardziej cywilizowanych czasach poszczególne plemiona Maoryskie, na jego mocy,
odzyskują to, co zostało im zabrane. Maorysi nigdy nie zostali zamknięci w
rezerwatach i nikt nie przepędzał ich gdzieś w niedostępne regiony, żeby nie
musieć się nimi martwić.
 |
Jak już gość jest powitany inni wojownicy tańczą haka - ten znany już w świecie maoryski taniec wojenny |
Nowa Zelandia rozwijała się podobnie jak USA, jeśli chodzi o
przywiązanie do prywatnej własności i przedsiębiorczości, ale ponieważ przyjechało
tu również stosunkowo dużo białych pracowników najemnych (wielorybnictwo,
pozyskiwanie drewna, rolnictwo, hodowla) młode społeczeństwo przesycone było ideami równości, sprawiedliwości
społecznej, równego dostępu do bogactw naturalnych itd. Polinezyjki dość szybko
wpadły w oko białym osadnikom (Pakeha) i nastąpiło dość duże wymieszanie rasowe. Dziś,
prawie w każdym potomku pierwszych białych osadników płynie jakaś część krwi maoryskiej, mimo że na pierwszy rzut oka to typowy Szkot, Anglik czy Walijczyk.
 |
Zastraszanie polega na faktycznie groźnie wyglądającej "pantomimie",
wybałuszaniu oczu i strojeniu strasznych min |
30 lat temu, kiedy przyjechaliśmy tu po raz pierwszy,
społeczeństwo było oficjalnie jednorodne, ale praktycznie widać było wyraźny
podział na tych, którzy czuli się bardziej Maorysami i na tych, którzy woleli
status Pakeha. Ci pierwsi żyli w tradycyjnych maoryskich grupach rodzinnych, skupionych wokół marae (domów spotkań) w wielkich,
wielopokoleniowych rodzinach, które niespecjalnie sprzyjały rozwojowi jednostki, edukacji
i robieniu kariery zawodowej w świecie Pakeha.
Reszta społeczeństwa funkcjonowała w świecie normalnej, tzw. zachodniej
cywilizacji uważając Maorysów za społeczny balast. Złe wyrażanie się o Maorysach było politycznie
niepoprawne, ale prywatnie, duży odsetek Pakeha
miał do Maorysów stosunek podobny jak stosunek wielu białych Amerykanów do
Murzynów.
Dzisiaj sytuacja mocno się zmieniła. Programy edukacyjne
wśród Pakeha i Maorysów doprowadziły do tego, że kultura Maoryska stała się
symbolem dumy narodowej wszystkich Nowozelandczyków. Taniec wojenny haka tańczony przez Nowozelandzkie
zespoły sportowe robi wrażenie na całym świecie. Język Maoryski jest nauczany w szkołach i w
praktyce każde dziecko zna go nieźle. Ze starszym pokoleniem jest różnie, ale
wiele Maoryskich zwrotów i słów jest na co dzień wplatanych w angielski.
Szczególnie te frazy, słowa i pojęcia, które dość trudno tłumaczą się na język Pakeha. Maoryskie powitanie Kia ora jest często używane zamiennie z jego
angielskimi odpowiednikami i w zasadzie nie ma żadnej oficjalnej uroczystości,
która odbyłaby się bez Maoryskich obrządków. 30 lat temu było podobnie, ale
wyczuwało się w tym wszystkim przymus politycznej poprawności. Dzisiaj
przeważająca większość społeczeństwa odnosi się do tego z sympatią, a poza
granicami Nowej Zelandii nawet z niekłamaną dumą. Maoryska kultura stała się
wyróżnikiem Nowej Zelandii w świecie. Ani USA, ani Kanada, ani Australia nie
potrafiły doprowadzić kultury swoich rdzennych mieszkańców do takiego statusu i
powszechnej akceptacji.
 |
His Worship Mayor of Whakatane czyli Burmistrz Tony Bonne |
 |
Mój szef czyli CEO Marty Grenfell |
 |
Maoryski radny a zarazem mistrz ceremonii Pouroto Ngaporo |
 |
Strona witająca i haka tańczona przez wojowników |
Dla nas, mających wiele miłych wspomnień z różnych kontaktów
z Maorysami, Tuvaluańczykami czy mieszkańcami Wysp Salomona, ten obrót
stosunków międzykulturowych jest bardzo sympatyczny.
 |
Straszni wojownicy już bardziej mili |
Ilustrację do tego wpisu
stanowi kilka fotek z mojego powhiri czyli oficjalnego powitania w gronie
pracowników mojego magistratu, które dobyło się 15 czerwca, jeszcze przed moim
oficjalnym rozpoczęciem pracy.
A dla ciekawskich mały filmik ilustrujący jak to brzmi: